Subiektywny przewodnik po świecie win dla początkującyh i zaawansowanych.

6 największych bzdur o winie.

 

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie pewien video-blog o winie, gdzie autor kompletnie nie miał pojęcia o czym mówi i wcale mu to nie przeszkadzało. Co więcej – zebrał sporo pozytywnych komentarzy!

  1. Im wino starsze tym lepsze –   Kiepskie wino, z czasem może stać

    Photo by Marco Mornati on Unsplash

    się wyłącznie jeszcze gorsze. Większość produkowanych na świecie win przeznaczonych jest do spożycia przez kilka lat, potem po prostu się zestarzeją, utlenią. Tylko nieliczne wina, z potencjałem dalszej ewolucji w butelce, mają szansę stać się lepsze z upływem czasu a i tak nie są wieczne.  Dlatego jeśli masz w piwniczce leciwego Burgunda to nie czekaj w nieskończoność, bo w końcu otworzysz trupa….

  2. Wina jednoodmianowe są lepsze od kupaży – absolutna

    Fot. Jacek Sobkowski

    niedorzeczność. Na przykład sławne wina bordoskie to w 99% właśnie kupaże. Kupując określoną etykietę oczekujesz określonej kwasowości, struktury, budowy, jakości. Dlatego winemaker, jak Di–dżej, ma wpływ na mnóstwo czynników, które w efekcie dają wino o jednolitym, rozpoznawalnym charakterze. Znacznie trudniej jest osiągnąć ten efekt z winami jednoodmianowymi. Zresztą  prawo unijne mówi, że wino jednoodmianowe to co najmniej 85% wiodącego szczepu w blendzie, w USA to jeszcze mniej….

  3. Tylko naturalny korek – naturalny korek to klasyczne
    Photo by Remo Vilkko on Unsplash

    Photo by Remo Vilkko on Unsplash

    zamknięcie butelki z winem – ale czy najlepsze? Dla win z potencjałem ewolucji w butelce zdecydowanie tak, ale takich win jest mniejszość. Dlatego nie bójmy się korka z konglomeratu lub zakrętki. Korek silikonowy jest chyba najgorszy, bo z czasem wysycha i wino może się utlenić – ale absolutnie nie wpływa bezpośrednio na jakość wina. Jednak najlepsze i najdroższe wina są zamykane naturalnym korkiem najwyższej jakości.

  4. Białe do drobiu, czerwone do mięsa a słodkie do deserów – w

    Photo by Casey Lee on Unsplash

    dobieraniu wina do potrawy chodzi raczej o równowagę struktury, żeby wino nie zdominowało potrawy i odwrotnie. Dlatego lekkie, białe wina lepiej pasują do sałatek i do ryb, a ciężkie, czerwone, do mięs. Ale między dwoma biegunami jest sporo miejsca na eksperymenty. Na przykład radzę spróbować dobrego Pinot Noir z łososiem z rusztu albo z indykiem. A klasycznym połączeniem dla słodkiego Sauternes jest słony i ostry Blue Cheese…

  5. Czerwone wino podajemy w temperaturze pokojowej – czyli
    Photo by Manki Kim on Unsplash

    Photo by Manki Kim on Unsplash

    16-18 stopni….. spróbuj mieszkać w takim pokoju… Im wino młodsze i mniej „skomplikowane” (czytaj: tańsze), tym temperatura serwowania powinna być niższa. Ale wsadzanie do butelki, a tym bardziej do kieliszka, termometru to gruba przesada! Jeśli czujesz, że wino jest za zimne – ogrzej czaszę dłońmi.

  6. Najlepsze wino jest z Francji – polecam zapoznać się z wynikami sławnej Degustacji Paryskiej (https://en.wikipedia.org/wiki/Judgment_of_Paris_(wine)), która de facto otworzyła świat przed winami z Kalifornii. Czy więc to właśnie wina amerykańskie są najlepsze na świecie? Zapytajcie w Australii albo w Nowej Zelandi….

    Photo by Grillot Edouard on Unsplash

 

Next Post

Previous Post

© 2019 Moje (nie)winne historie – strona w budowie.

Theme by Anders Norén